|
Sebastian o innych [NOWE] Daniel Pliński, jak już wiecie, widzicie... nie odbiera telefonów (śmiech). Nie jest dobrym kolegą, nie ma zbyt dobrego kontaktu z dziennikarzami (śmiech). Co więcej mogę powiedzieć? Jest bardzo dobrym graczem w karty, nikt nie chce z nim grać, ponieważ wszystkich ogrywa. [NOWE] Paweł Papke, mój kolega, przyjaciel, chrzestny Tomka. Dobra znajomość. To jest człowiek po przejściach przede wszystkim. Jest po kilku operacjach, co przekreśliło rozwój w jego karierze. Mógł być zawodnikiem czołowym na swojej pozycji, nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Niestety nie ułożyło się to tak jak chciał. Widać zaczął dbać o siebie, zaczął myśleć przede wszystkim o swoim zdrowiu i to pozwala mu grać, występować w ogóle. Po takich zabiegach, jakie on miał niektórzy skończyliby karierę. [NOWE] Paweł Woicki, wielki talent, jeżeli chodzi o rozegranie, niekonwencjonalne zagrania. Dzięki niemu Częstochowa doszła aż tak daleko. Wygrał rywalizację z bardziej doświadczonym Andrzejem Stelmachem, więc to samo mówi za siebie, lepszego komentarza chyba nie trzeba. Mnie osobiście troszeczkę brakuje z nim zgrania. Paweł jest człowiekiem, który strasznie lubi grać kombinacyjna siatkówkę, dużo zwodów, dużo zamieszania. A czasami człowiek do czegoś nie jest przyzwyczajony. Potrafi zwieść nie tylko w bok, ale również mnie. Natomiast nie, ja go odbieram jak najbardziej pozytywnie. Kiedy Mały mówi, że za Pawłem Zagumnym może buty nosić, to jest to czysta kokieteria, bo on kiedyś, w przyszłości, może być nawet od niego lepszy. Natomiast brakuje mu tych parę centymetrów i ta piłka inaczej będzie latała u niego a inaczej u Pawła Zagumnego. Rzeczywiście brakuje mu doświadczenia międzynarodowego i takiego ogrania na arenie międzynarodowej. On na razie ma kilka lat mniej niż Guma, ale kiedy dojedzie do tego samego wieku, to będzie takim samym, albo lepszym graczem niż Paweł. [NOWE] Marcin Wika, no ja na razie nie miałem przyjemności występować z nim, nawet po drugiej stronie siatki, natomiast zawsze oglądam, jak mam okazję oglądać, jego grę w drużynie, w której występuje. Na pewno zrobił duży skok. Zdobył taką dużą pewność. Kiedyś w Jastrzębiu był tylko zmiennikiem i nie wychodził za często na boisko. Teraz w Częstochowie miał okazje zagrać cały sezon. Bardzo dobrze, jak widać, wykorzystał swoja szansę. Ważne jest to, żeby teraz podnosił stale swoje umiejętności, a będzie podstawowym zawodnikiem każdego swojego klubu czy też reprezentacji. Michał Winiarski jest pozytywną dusza towarzystwa.. Jest człowiekiem, który bardzo lubi żart, bardzo lubi być w centrum uwagi, w centrum towarzystwa i fajnie mu to wychodzi. Paweł Zagumny, żyje w swoim świecie i jeżeli coś powie, to coś bardzo wyważonego, widać po nim spore doświadczenie, nie tylko sportowe, ale również życiowe. Ma w sobie taka mądrość. Co prawda żeby do tego świata dojść, dotrzeć to potrzeba bardzo dużo czasu, przede wszystkim trzeba zdobyć jego zaufanie. Mariusz Wlazły wielki postęp ostatnio zrobił, straszny postęp. Szkoda tylko, że nie potrafi tego wykorzystać i nie chce spróbować swoich sil wśród najlepszych, bo na pewno by mu to wyszło na dobre. Łukasz Kadziewicz - showman. Kiedyś takim showmanem był Marcin Prus, teraz przyszła kolej na niego. Zawsze w drużynie jest potrzebna taka osoba, która potrafi rozładować sytuacje jakimś takim żartem, śmiesznym czy dziwnym zagraniem, dla niektórych szokującym, ale takim pozytywnym. Dla mnie super zawodnik z charakterem. Co poniektórzy mową, że to jest ciężki charakter, ale trzeba po prostu go poznać lepiej, żeby wiedzieć o co mu chodzi czasem, w niektórych momentach. Generalnie Łukasz zmienia się co roku i zmienia się pozytywnie. Kiedyś do życia podchodził na takim luzie, że zawsze coś tam będzie, że pieniądze są były i będą, a sport to zabawa. Generalnie do życia podchodził na wiekiem, strasznym luzie. Takim kopem jakim dostał było to, że został wyrzucony z kadry nie było przeproś. Od tego czasu zaczął się zmieniać. Zaczął traktować sport jako pracę, jako swój zawód i sam to podkreśla, sam to mówi na każdym kroku, że po zakończeniu kariery nie będzie wiedział co ze sobą zrobić, bo na dzień dzisiejszy tylko to potrafi. To go ugruntowało w tym, że warto zainwestować w siebie, warto zainwestować w ten sport. Dla mnie to bardzo pozytywna postać. Krzysiek Ignaczak po ostatnim przykrym doświadczeniu dla niego, że pierwszy raz wypadł z reprezentacji i nie pojechał na Mistrzostwa Świata, zmienił się. Teraz o drugie, również przykre doświadczenie. Ale niestety takie jest życie. Pokazał dużą klasę zachowując się tak, jak się po tym wszystkim zachował. Jako człowiek jest otwarty na wszystkich, można do niego przyjść, pogadać z nim. Jest takim śmieszkiem drużyny. Zawsze można z nim pożartować, zawsze można pójść gdzieś na imprezę. Jest bardzo otwarty do ludzi i czasami za to płaci. No ale to taki charakter. Pozytywna osoba, jeżeli chodzi o towarzystwo. Grzesiek Szymański - bardzo skryty, bardzo spokojny, wyważony, raczej nie udzielający się na forum zespołu, ale jeżeli już coś powie, to powie szczerze aż do bólu i przeważnie powie coś takiego, że wszyscy zastanowią się nad tym co mówi, bo często trafia w sedno sprawy. Mówi to co myśli. Wojtek Serafin - straciliśmy kontakt bardzo dawno temu, cztery lata, jak odchodziłem z Kędzierzyna. Czasy się zmieniają, ludzie też... Ale Wojtek był w swoim mieście, a wtedy zupełnie inaczej się żyje. Był takim człowiekiem od wszystkiego, od czarnej roboty. Był strasznie pomocny jeżeli chodzi o drużynę. Jako osoba również. Zawsze można było na niego liczyć. Jak coś trzeba było załatwić, to starał się jak mógł. Jeżeli do niego się zwrócono to starał się rozwiązywać jakieś tam problemy i pomagać inny. [powrót do newsów] |