Zaledwie tydzień temu w Olsztynie obesrwowaliśmy zmagania siatkarzy podczas Memoriału im.Huberta Wagnera. Po jednym ze spotkań, Natalia Starosta przeprowadziła z Sebastianem wywiad, którego zapis znajduje się poniżej. Miłego czytania.
Natalia Starosta: Co sądzisz o rywalach Perugi w Lidze Mistrzów?
Sebastian Świderski: Jest to na pewno silna grupa. Trzy zespoły są silniejsze od pozostałej dwójki, od Buducnost Podgorica i Lewskiego Sofia. Nie chcę jednak nikogo skazywać na porażkę, na to, że będzie odstawał. Dla nas każde zwycięstwo będzie ważne. Poza tym cieszę się, że Perugia będzie mogła skonfrontować swoje siły z zespołem z Polski.
Jak wspominasz mecz towarzyski z GTPSem Gorzów?
To było naprawdę bardzo miłe spotkanie i chciałbym, żeby tego typu spotkań było więcej - nie tylko w Gorzowie, ale w całej Polsce, bo to bardzo miłe i przyjemne. Bardzo chwali się zresztą takie mecze, takie spotkania. Na pewno miło jest tez spotkać zawodników, z którymi się tam gra - ja z większością z nich zaczynałem swoją karierę zawodniczą. Niestety nie mogłem w tym meczu wystąpić, ale bardzo się cieszę, że brałem udział w tym spotkaniu.
Jak wyglądają treningi w Twoim klubie? Różnią się czymś od tych, jakie mają zawodnicy w PLS?
Różnią się i to bardzo. Na pewno nie wszystkim, wiadomo, że siatkówka jest taka sama zarówno tu jak i na Antypodach. We Włoszech jest przede wszystkim inne podejście trenerów do całego zagadnienia siatkówki - patrzą na to troszeczkę inaczej, starają się do każdego zawodnika podchodzić indywidualnie i kierować całym treningiem pod każdego zawodnika, a nie, jak jest jeszcze czasami w Polsce, że treningi wyglądają dla każdego tak samo i każdy musi wykonywać te same elementy, co wszyscy, a które mu później nie służą.
Kibice - jacy są Ci we Włoszech? Jak wygląda ich porównanie z Polakami?
Z tej strony kibice włoscy powinni uczyć się od nas. Tam nie ma czegoś takiego, co dzieje się na meczach w Polsce. Polska to chyba jedyne miejsce na świecie, gdzie tak się przeżywa wszystko, co dzieje się na boisku, gdzie tak się dopinguje. Pomimo przegranych kibice zawsze są z nami, na meczach reprezentacji, na meczach ligowych i bardzo się cieszę z tego powodu :)
Jak to jest z naszą reprezentacją? Teoretycznie tworzą ją wciąż ci sami ludzie, jest kilka młodych twarzy, a jednak odkąd trenuje Was Raul Lozano jesteście jakby ktoś tchnął w Was świeży powiew.
Zmiana trenera zawsze wpływa pozytywnie na morale zespołu, przychodzi ktoś nowy - świeża krew, wprowadza coś nowego. Wiadomo, że zmiany są od czasu do czasu potrzebne. Poza tym pojawili się też nowi zawodnicy, którzy wnieśli trochę świeżości do naszego zespołu, co również jest bardzo potrzebne. Trener Lozano chce zbudować tu mieszankę rutyny i młodości, bo jak wiadomo, każda reprezentacja gra do pewnego momentu, a potem należy wymienić ten zespół, a trener Lozano robi to stopniowo i powoli wprowadza nowych zawodników. Mam nadzieję, że to będzie ukierunkowane w dobrą stronę i przyniesie efekty.
Co sądzisz o tegorocznych przeciwnikach w Memoriale Huberta Wagnera?
Na pewno nie był to najmocniejszy memoriał, jeśli chodzi o obsadę. Natomiast stało się tak, jak się stało i przyjechały właśnie te zespoły. Należy jednak pochwalić organizatorów, że w ogóle udało im się ten turniej zorganizować, bo każdego roku są z tym wielkie problemy, głownie finansowe.
Czego Ci życzyć przed Mistrzostwami Europy i nowym sezonem?
Jeżeli chodzi o ME to nie ukrywam, chcemy wejść do czwórki i zdobyć medal. Ja również chciałbym, żeby ta zła passa tych piątych miejsc została przełamana i wreszcie się skończyła, żebyśmy znaleźli się troszeczkę wyżej - przynajmniej o te dwa "oczka". Jeśli zaś chodzi o sezon to przede wszystkim zdrowia. Będzie mi ono potrzebne w tym sezonie najbardziej. Liga jest bardzo ciężka i bardzo długa, do tego dochodzi Liga Mistrzów - więc tego zdrowia będę bardzo potrzebował.
W takim razie właśnie tego Ci życzę i dziękuję za rozmowę. :)