Świderski: Treviso podarowało nam pewność siebie
Oficjalna strona Lube Banca Marche Macerata
Wygrana w Treviso - wyjaśnia "młot" polski, v-ce mistrz świata wraz ze swoją kadrą - była bardzo ważna dla klasyfikacji, i przede wszystkim dla nas samych: podbić Pala Verde jest zawsze najtrudniej. To, co do tej pory zrobiliśmy dodało nam wiary we własne możliwości. Umiemy być silnym zespołem, zjednoczoną grupą, która może robić ważne rzeczy. Trzeba jednak uważać, żeby nie spocząć na laurach: przeciwko Sisley'owi, powinniśmy zagrać zdecydowanie lepiej, szczególnie w ataku. Pochwalić należy natomiast serce i odwagę, z jaką zdołaliśmy się podnieść przegrywając 2-1 w setach.
POZYTYWNE PASMO: Siedem zwycięstw z rzędu - kontynuuje Świderski - znaczy po prostu, że pracujemy dobrze, i że znaleźliśmy dobrą drogę. Jestem z tego bardzo zadowolony. Na początku sezonu mieliśmy trudne chwile, ale dzięki naszej pracy wznieśliśmy się na wyżyny, by w końcu zademonstrować naszą prawdziwą wartość na boisku.
PIACENZA: Wygranie w niedzielę ze Zlatanovem i jego kolegami - kończy Seba - będzie bardzo ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, patrząc na klasyfikację: zdobycie w niedzielę, we własnej hali trzech punktów, pozwoli nam realnie mierzyć w trzecie miejsce. Po drugie, patrząc na zbliżający się Puchar Włoch: spotkanie z Copra Piacenza będzie ostatnim przed meczami finałowej ósemki, a wygranie kolejnego meczu, przed przyjazdem do Bassano del Grappa, na pewno nie zaszkodzi.
/20.02.2008/